Witaj gościu! Zaloguj lub zarejestruj się! | Zapomnialeś hasła? Przypomnimy Ci je!
Nawigacja
Linki sponsorowane
Linki sponsorowane
Użytkowników Online
Gości Online: 3
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 145
Najnowszy Użytkownik: ~Forest92
Przyjaciele

Silesia Pro Active

AWF Katowice

Perła Paprocan

OKB Zadyszka Oświęcim

sklepbiegacze.pl

TG Sokół Zakopane

Katowicki Festiwal Biegowy
2008.02.10 Lipowska -Pilsko
Zdobyłam się na napisanie notatki z wyjazdu uuff.Tak więc krótko i zwięźle.
Wyjazd w sobotę jak zwykle do Rajczy wczesnym rankiem. Na miejscu jesteśmy chyba po dziewiątej i z dworca kierujemy się na Lipowską halę. Idziemy niebieskim szlakiem, z którego przy Hali Boraczej przekierowujemy się na szlak zielony. A na szlaku poznajemy dwóch Pawłów. Pawły zostają z nami do samego końca wycieczki. Świetnie się z nami zasymilowali. I w ogóle to fajni goście.Mam nadzieję że jeszcze się z nimi spotkamy.
Wieczór spędziliśmy w schroniskowej knajpce. Acha była jeszcze dodatkowa atrakcja w postaci sauny. O dziwo choć to wielka atrakcja (sauna w schronisku) to wcale nie rzuciliśmy się na nią, jakby to mogło się zdawać . W końcu parę dziewczyn zdecydowało się na tą saunę.
W schroniskowej knajpie zajadaliśmy się super smalcem motylkowej roboty. I żeby nie było nudno Damek przygotował fajną zabawę, coś na wzór "Jeden z dziesięciu". No i tu trzeba podkreślić, że Damek to urodzony konferansjer...Można było boki zrywać jak Damek coś poprzekręcał no i nie zawsze było wiadomo, co mówi. Każdemu rzucał wymyślne pytanie na które padały błyskawicznie błyskotliwe odpowiedzi. Było to jednak trochę stresujące, ale zabawa świetna. Na tym wieczór się nie skończył. Choć gitary nie było to Paweł grzechotką ,czy czymś takim nadawał rytm zachęcając tym towarzystwo do śpiewu. Jakie było jego zdziwienie, że nikt nie śpiewa do rytmu. Miał wtedy taką fajną minkę.
W niedziele o 7:00 pobudka, śniadanie i wypad z baru na Pilsko. Idziemy czerwonym szlakiem, a potem czarnym atakujemy szczyt. Chyba, że ktoś wolał inaczej. Całą drogę delektowaliśmy się upojnymi widokami. A im wyżej tym piękniej. Na szczycie ekstaza. Żal było schodzić na dół, no ale co począć, życie. Nie do końca można powiedzieć że schodziliśmy. Po długim namyśle oświeciło co niektórych z nas, że można przecież zjechać na reklamówkach. Co uczyniliśmy.
Nawet w pociągu nie mogło być nudno. Ci co byli to wiedzą. Ogólnie źle nie było.....miałam nawet lekkie zakwasy wczoraj.
Katowicki Festiwal Biegowy
Dodane przez Ela Suchno dnia 12 luty 2008 13:36
6 Komentarzy · 698 Czytań · Drukuj
Komentarze
Justycja dnia 12 luty 2008 14:10
Super Ela:r
Faktycznie Łukasze sie z nami zasymilowali, ale to tylko taki maleński szczególik
Zaku dnia 12 luty 2008 14:39
Hmm, Elka masz u mnie minusa za Pawłów, a Justyna za 'maleńki szczególik',emoticon A przy okazji, to dziękuje wszystkim za baaardzo udany weekend, mimo iż zmieniłem plany co do mety mojego (i Łukasza) wyjazdu, nie żałuje ani chwili, impreza z Wami, piorunujące tempo marszu na Pilsko, jak i same widoki ze szczyty\u, były rewelacyjne. W każdym razie polecam się na przyszłość. Pozdrawiam wszystkich!
Ela Suchno dnia 12 luty 2008 14:47
Bardzo przepraszam, ale od początku zakodowałam sobie Was jako Pawły i pisząc wiedziałam że jesteście Łukasze a i tak napisałam Pawły.
Justycja dnia 12 luty 2008 18:28
Zaku, w relacji Eli to szczególik a tak naprawde w tym maleńkim szczególiku zawiera się pyszna deserowa, podpowiedzi w Quzie matematycznym Damka no i wysłuchanie wszystkich opowieści o biegani z maratonem włącznie...:H
Ale załoze się ze mojej życiówki z maratonu nie pamietasz;)
szpaq dnia 12 luty 2008 19:34
hehe... było superemoticon

... tak tęsknie, że jutro już tam wracamemoticon
a co, mam ferie to mogęemoticon

... tyle się tych oppowieści nasłuchałem, tak mi się spodobało,
że roztrenowanie będę robił chyba w lipcu w czasie upałówemoticon

Kiedy znowu cos zdobywamy? Sh+ weźmiesz mnie za 2 tyg.?emoticon
Zaku dnia 15 luty 2008 08:00
Justycja, skoro tak dobrze pamiętasz ten szczególik, to anuluje minusaemoticon
Co do Twojej życiówki, to jedyne co przychodzi mi do głowy to coś w okolicach 4:30, jeżeli się mylę, to przepraszam Panią bardzoemoticon

Ela spoko, ja tam się nie gniewam, Paweł też nie brzmi źleemoticon

shplus, a Ty więcej na mnie tak nie krzycz w górach, bo lawina może zejśćemoticon

Pozdrawiam!
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Powered by PHP-Fusion © doliniarze.com theme V2 & 2007-2012 administration & coding: Bolek117
893404 unikalnych odwiedzin