2011.11.26 - Chipsy i browar ...
Jeszcze cztery tygodnie temu myślałem ,że z takim strzaskanym achillesem długo nie pobiegam a o zawodach to już mi się nawet nie chciało myśleć . Jednak spróbowałem się szybko podnieść i po swojemu w szybki sposób pozbierać (momentalnie pojawiła się duża motywacja ). Stwierdziłem jeśli nie poniesie mnie na Maratonie Beskidy i zrobie go delikatnie to wszystko na MK się powinno udać . Zaraz po MB wykonałem 12 mocnych treningów siłowych w ciągu i mimo lekkiego przemęczenia wystartować w Koookotku .
Na starcie stawili się nasi przyjaciele
Szerokość obrazka przekroczyła 480px i został on przeskalowany. Aby obejrzeć oryginał (640x480px) kliknij w obrazekOraz cała armia z rozkazu

oraz przyjemności
Szerokość obrazka przekroczyła 480px i został on przeskalowany. Aby obejrzeć oryginał (800x600px) kliknij w obrazekNa starcie dostaliśmy od organizatora ostrzeżenie o bardzo wysokiej temperaturze 2-3 st. powyżej zera co oznacza dla tego biegu " bardzo gorąco " .Widać to dobrze na moim mundurze na mecie
Szerokość obrazka przekroczyła 480px i został on przeskalowany. Aby obejrzeć oryginał (640x480px) kliknij w obrazekSam bieg to szybki start i pościg za czołówką . Siły aby im dorównać starczyło mi zaledwie na 4 km ale i tak średnią z połówki miałem po 5.20/km . Jak już pewnie to gdzieś pisałem w relacjach z tego biegu to dla przypomnienia ten bieg ma dwa okrążenia z czego po 2 km zaczyna się ciągły podbieg do 9km i powtarza się on na drugiej rundzie w przedziale bodajże 23-30 .Oraz zapomniałbym dodać iż esencją biegu jest dobiegnięcie do jedynego serwisu/mety (200m o nachyleniu chyba 45st) dwukrotnie . Jeśli można nazwać bieg biegiem to odbywa się on jeszcze na samym początku ponieważ po półmetku zawodnicy muszą się uporać z nieszczęsnym podbiegiem oraz rozdeptaną trasą .Zataczają się z wysiłku ,klękają itp.. Ciężar plecaka (powoduje przerażającą niemoc ) a pojawiające się w większości otarcia na stopach i kołatające serce skutecznie zniechęcają do walki . Cała poezja wysiłku na który już dziś muszę się zapisać

Organizacyjnie , jak zwykle surowo i bez głaskania zawodników . Kończysz ok.pomożemy ci ściągnąć plecak (który i tak muszą zważyć ) oddawaj chipa , siadaj na chwilę i wypad . Dekoracja to oczywiście szychy " wojenne " i dużo nagród w różnych kategoriach .

udało mi się wygrać kategorię psa "cywila "

oraz zaliczyć 13 miejsce open
Szerokość obrazka przekroczyła 480px i został on przeskalowany. Aby obejrzeć oryginał (800x600px) kliknij w obrazekZamiarem lub celem startu w tym biegu było złamanie 4 godzin ale niestety nawet ścisła czołówka nie potrafiła wykrzesać z siebie na tyle siły aby choć minimalnie zbliżyć się do zeszłorocznych wyników . Mi pozostaje kilkudniowy (2) odpoczynek i powrót do treningów , bo mimo wszystkiego w przyszłym roku też jest Maraton Komandosa , na który może będę mógł sobie pozwolić . Bo dla mnie zawsze to będzie zwieńczenie wszystkich biegów , wisienka na torcie , chipsy i browar ....
pozdr .
Ps . Dziękuje moim synom serwismenom , Mirasowi za plecak , Mariuszowi za mundur oraz firmie, która przetransportowała nas z biegu .
Szerokość obrazka przekroczyła 480px i został on przeskalowany. Aby obejrzeć oryginał (800x600px) kliknij w obrazek