Witaj gościu! Zaloguj lub zarejestruj się! | Zapomnialeś hasła? Przypomnimy Ci je!
Nawigacja
Linki sponsorowane
Linki sponsorowane
Użytkowników Online
Gości Online: 2
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 145
Najnowszy Użytkownik: ~Forest92
Przyjaciele

Silesia Pro Active

AWF Katowice

Perła Paprocan

OKB Zadyszka Oświęcim

sklepbiegacze.pl

TG Sokół Zakopane

Katowicki Festiwal Biegowy
2010.03.06 - Bochnia

Szerokość obrazka przekroczyła 480px i został on przeskalowany. Aby obejrzeć oryginał (640x480px) kliknij w obrazek

6 marca 2010 - w tym dniu wystartowała kolejna, VI już, edycja 12-godzinnego biegu sztafetowego w bocheńskiej kopalni soli. Po dwóch latach od poprzedniego startu, udało mi się załapać do wylosowanej drużyny. Mimo ogromnej popularności biegu, niełatwo było znaleźć chętnych do sztafety. Wymagało to trochę czasu i poszukiwań. W końcu jednak, po długich poszukiwaniach, udało się sformułować sztafetę, w składzie:
lukas1906
Sandra Mikołajczyk (Sasi)
Piotr Horała (Powers)
Wojciech Korzusznik (Cotton)
Nazwę zaproponował Powers - " Zagubieni w ciemnościach ". Natomiast koszulki z logo drużyny wymyślił Cotton.
Chcąc nie chcąc, musiałem przyjąć rolę kapitana.
Pozostało już tylko wysłać zgłoszenie i czekać na wynik losowania. Zgłosiło się ponad 140 sztafet, z czego losowanych było 50 - a zatem szansa była stosunkowo niewielka. Tym bardziej byłem zaskoczony, gdy otrzymałem e-maila potwierdzającego wylosowanie.
Potem pozostało już tylko skupić się na ustaleniu taktyki i innych spraw technicznych.
Postanowiłem pójść według pomysłu zasłyszanego dwa lata wcześniej, przy okazji poprzedniego startu w Bochni, a mianowicie: podzielić drużynę na dwie dwuosobowe grupy, i biegać w schemacie 3-3 2-2 1-1, tzn: pierwsze dwie osoby biegną na zmianę po jednym okrążeniu przez 3 godziny, potem przez kolejne 3 godziny biegną kolejne 2 osoby, i analogicznie przez 2h, 2h, 1h i 1h.
Za cel postawiłem przebiegnięcie 170km, chociaż od samego początku wiedziałem, że będzie to bardzo ciężkie zadanie, graniczące z niemożliwością. Wyszedłem jednak z założenia, że trzeba stawiać wysokie cele, a potem dopiero weryfikować je w dół. Nie wszyscy członkowie sztafety mieli takie samo zdanie, stąd wynikło kilka drobnych sprzeczek i nieporozumień, ale wszystkie udało się wyjaśnić i zażegnać. Ostatecznie zwyciężył rozsądek - na dzień przed startem wspólnie doszliśmy do wniosku, że lepiej będzie urealnić cel, i założyć 160km. Tak czy inaczej, w trakcie biegu nie było czasu aby się zastanawiać nad celem, po prostu każdy dawał z siebie 100%.
Od samego początku zaczęliśmy dosyć mocno - przez prawie cały czas byliśmy w okolicach między 15 a 20 miejscem. Warunki do biegania były dosyć ciężkie, i w dodatku zmieniały się skokowo. W pierwszej części pętli biegło się pod wiatr, który sprawiał wrażenie lodowatego huraganu (zwłaszcza w kolejnych godzinach biegu, gdy zmęczenie stawało się coraz większe). Po kilkuset metrach, następowała zmiana kierunku biegu o 180 stopni, wiatr całkowicie zanikał, przy czym temperatura pozostawała bez zmian. Potem, wraz z kolejnymi kilkuset metrami, temperatura szybko wzrastała, dając wrażenie przebywania w rozgrzanym piekarniku. Następnie znów zwrot o 180 stopni, i ponowny spadek temperatury. Innym utrudnieniem były ciągłe podbiegi lub zbiegi, także ciężko było wyczuć optymalne tempo. Pomimo tych utrudnień, przez większość czasu biegliśmy całkiem równo, w granicach 11-12 minut na okrążenie (2420m). Czas mijał szybko, nawet się nie obejrzeliśmy, jak minęły pierwsze 3 godziny, po których pierwsza para mogła iść odpocząć. Kolejne 2 godziny były już większym wyzwaniem, bo dawało o sobie znać zmęczenie wcześniejszym biegiem. Natomiast ostatnia godzina była już prawdziwą katorgą - pod sam koniec trochę siadała już psychika, a jedyną myślą było marzenie o jak najszybszym zakończeniu zawodów. Tempo lekko spadło, ale udało nam się utrzymać w pierwszej 20-tce. Ostateczny wynik (156km) jest prawie identyczny z uzyskanym przez drużynę doliniarze.com w roku 2008.
Katowicki Festiwal Biegowy
Dodane przez agnieszka_ dnia 09 marzec 2010 10:01
6 Komentarzy · 749 Czytań · Drukuj
Komentarze
mirasvitas dnia 09 marzec 2010 13:22
Być może za rok uda sie pobić ten rekord z 2008 roku, ale czy ktoś porawi rekord z 2009 rokuemoticon
Lukas, gratki dla całej twojej druzynyemoticon:k:k
mirasvitas dnia 09 marzec 2010 13:33
Nie macie żadnej fotki twojej drużyny ?
lukas1906 dnia 09 marzec 2010 17:55
Jest sporo fotek. Część z nich można znaleźć w galerii Powersa:
http://picasaweb.google.pl/Piotr.Horala/Bochnia2010#

Ps. wg ostatnio podanych wyników, jesteśmy nie na 19, ale na 18 pozycji. Różnice pomiędzy drużynami są naprawdę niewielkie, rzędu 100 metrów albo nawet i mniejsze. Wynik z roku 2008 został poprawiony o jakieś 315 metrów.
lukas1906 dnia 10 marzec 2010 06:25
Kolejną porcję fotek można oglądać tutaj:

http://picasaweb.google.pl/wojtek.korzusznik/12GodzinnyPodziemnyBiegSztafetowyBochnia2010#
kula dnia 14 marzec 2010 20:54
:k:k:k
PawelM dnia 15 marzec 2010 20:58
Gratulacjeemoticon
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Powered by PHP-Fusion © doliniarze.com theme V2 & 2007-2012 administration & coding: Bolek117
893375 unikalnych odwiedzin