Ludzi przyszło sporo, nawet sam CAP-itan kulbet podjechał aby naz zfocić.
Szerokość obrazka przekroczyła 480px i został on przeskalowany. Aby obejrzeć oryginał (640x480px) kliknij w obrazek Co się działo w trakcie to nie wiem bo zabrałem od Pikkota plecak z chorągiewkami i pomaszerowałem znaczyć kilometry trasy Powitania Wiosny, w porywach nawet udawało mi się biec, gdy dotarłem na parking, kilka osób jeszcze omawiało taktyki jutrzejszego biegu ale szybko sie rozbiegli w kierunku domów, gdy razem z KrzysztofemG obgadywaliśmy cały swiat dobiegła do nas Sylwia z którą to pobiegłem "pod prąd" naszej trasy aby odnaleźć ekipę rowerową Powitania Wiosny, po przekazaniu osprzętu pożegnałem się i pokulałem do samochodu, Na liczniku nabiło mi 5,5 km ! to moja życiówka w tym miesiącu !
miras