2009.02.14 - 128 trening czyli sobota w śniegu
Na walę-tynki na dolinie pojawiło się kupę biegaczy z nowym kolegą Przemkiem. wszystkich jakoś ten śnieg rozbił bo na umówionym miejscu zjawiali się w różnym czasie przez co start był przekładany jak podczas skoków narciarskich. Jednak jak już wszystko ruszyło to się szybko zakopało w głębokim śniegu. Jedna pętla pękła choć po drodze jakoś miałem wrażenie ,że wszyscy biegną gdzie chcą i jak chcą . To dobry znak bo wszyscy gdzieś tam w małym lub większym stopniu biegają swoje plany na nadchodzący rok.
Na treningu pojawili się jak już wcześniej pisałem Przemo, Ela, Pikot, SławekK ,Janusz(i jego przerażająca forma) ,Krzysiek jeden i drugi, Łukasz ,Alka (śnieżna suka) i ja (śnieżny pies)
pozdr

Dodane przez
kula
dnia 14 luty 2009 16:11
0 Komentarzy ·
291 Czytań ·
Brak komentarzy.