Witaj gościu! Zaloguj lub zarejestruj się! | Zapomnialeś hasła? Przypomnimy Ci je!
Nawigacja
Linki sponsorowane
Linki sponsorowane
Użytkowników Online
Gości Online: 2
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 145
Najnowszy Użytkownik: ~Forest92
Przyjaciele

Silesia Pro Active

AWF Katowice

Perła Paprocan

OKB Zadyszka Oświęcim

sklepbiegacze.pl

TG Sokół Zakopane

Katowicki Festiwal Biegowy
2008.11.29 - II PDS Szczyrk
Witajcie!!!

Nie jest mi łatwo skupić sie do pisania tej relacji....no ale spróbujmy

Tu podkład muzyczny

http://www.youtube.com/watch?v=jJrJSSOTPgc

To będzie opis oczami kogoś nowego - świeżo przyjętego do grupy więc będzie prawie obiektywnie

Plan Mirasa został przeze mnie potraktowany bardzo strict wobec czego z AGą i Hermannem (Halo Hermann) umówiliśmy się juz na 7:30 na pętli - ona na Słonecznej a ja na Brynowskiej...ale w ostatniej chwili to sprawdziłem

Jak juz znaleźliśmy się to do wozu i na miejsce...podróżminęła szybko i bez zakłoceń...spokój przed burzą....nic nie zapowaidało dalszych wydarzeń


Podjechaliśmy pod hotel a tam piękny baner....tiaaa szkoda że nie było więcej śniegu na mostku chciałem zapiąć boka autkiem przed banerem ale nie wyszło....może i dobrze bym jeszcze się w okół jakiegoś słupa owinął i nie daj Boże drzwi porysował

Zaparkowałem samochodzik, i ruszyliśmy z rzeczami na górę. Bardzo in plus dla Orgów (nie myslić z Tolkienowskimi Orkami za wręczenie każdemu planu !!! Przynajmniej nie było wątpliwości.

I potem cichutko do pokoju...mojej walizeczki na pewno nikt nie zauważył...zasłoniłem ją i nie było obciachu prawda

Zaraz potem Miras mnie szybko wyciągnął na sesję przedstawień. Ekipa mocna z dobrym sponsorem z branży browarniczej niestety wszystkich imion nie zapamiętałem ale i tak było GIT

Z niecierpliwością czekałem na atak zimowy na Skrzyczne. ale za nim do tego doszło...znowu pojawił się Miras i powiedział że panowie z wyciągu sugeruja przestawienie samochodu troszku bardziej pod wyciag...bo dodał że ratrak nie przejedzie ( dobre no nioc grzecznie przestawiłem jeszcze całego samochoda i wyszlismy


Ekpia- tu wielki szacun ostro cisnęła pod górę....szczególnie Ivka która ruszyła jak Kubica z pit-stopu

I tu pierwwzy szok nikt nie marudzi nikt nie narzeka- no sielanka

i tak atakowaliśmy Skrzyczne...jedni Ondraszkiem a inni pod wyciagiem - na skróty - to było mocno nie fair...grupa czuła się oszukana...i popadła w chilową nostalgię Wzywam wszystkich którzy nie wybrali Ondraszka do chwili refleksji i zadumy nad swoimi poczynaniami

NO i docieramy na Skrzyczne.....w sercach roznosi sie ZPZ ( Zajebiste poczuciue Zajebistości) ....jest pieknie...kominek....herbatka....kot -do smażenia ( tak a propos jak tam losy zwierzaka) no i Lukas jedzący swoje śliwki w lukrze z musztardą- mówił że to pomaga na ultramaratonach i każdemu poleca- kot jak sztachnął się jedną sztuką tego rarytasu to wyglądał na mocno zdziwionego i na jego pyszczek nasuwało się pytanie....co Ty człowiecze spożywasz....

I wtedy jak grom z jasnego nieba spadł a wałściwie spadła informacja od Jarząba że na samochody w liczbie sztuk 2 została dokonany atak terorystyczny przez bliżej nieznanego członka Szwadronów Śmierci rodem z Nikaragui używających pojazdów typu Łazik w specyfikacji WRC 250

Potem jak sie okazało Pan Recepcjonista bohatersko próbował powstrzymać owego jegomościa przed ucieczką ale niestety nie udało się... nie zadziałał miech Jedi czy coś tam...no generalnie temu terroryście nie udało się ściąć głowy i odjechał. Zostawiał jednak numer telefonu.....do dziadka w Krakowie....tyle tylko że nie swojego...

Poszkodaowani przez atak terorystyczny szybko dotarli do miejsca zdarzenia.

Clio zostało odtransportowane bezszkodowo ze sterfy "0" Peugeot został natomiast z autografem zostawionym przez Łazika. No i tylo w tym temacie. Został powiadomoiony MI6 , CIA, MOSAD, - ale teroryści zapadli się pod ziemię. Poinformowaliśmy też okoliczne kopalnie ale też bez skutku - zero odzewu. Łazik ponoć został szybko przerobiony na nosidełko dla kota i 4 komplety nożyc ogrodowych średnich.

TVN 24 był tym newsem opanowany- szkoda ze nie było satelity bo CNN też o tym mówił.


Aha STróże prawa nie pomogli.. CHWDP ( co oznacza Chowaj Windowsa do Piwnicy) - także bez skojarzeń pliz.

Ale jak to śpiewał Frediie Ma Kury show must go on....

Później ekipa spotkała się na zasłużonym posiłku w Pubie pod Zielonym Koperkiem.

Wszyscy byli głodni także kucharze się dwoili i troili....podając począwszy od Krewetek typu Tiger w sosie z 7 wysp północnych aż po QTAKA z Makłowicza.

Myśle że ekipa była zadowolona po posiłku- jak dowód można uznać że wszyscy zapłacili i nikt się specjalnie nie migał

A potem powrót do naszej bazy.

Tam czekałą Sauna...w której 3 niewiasty się wzięły i zamknęły dlaczego...tego do dzisiaj nie wiemy (męska część oczkująca na swoją kolej)

Później przyszła kolej na Gentlemanów którzy całą ławą wpakowali się do sauny. Sauna wielkości 1,3 wnętrza fiata 126 P. Także był zestaw 3 samce na klamce x 2 .

Sauna rewelacja....

Potem spotakła mnie miła niespodzianka - wywiad radziecki doniósł że to Julia - na moim stoliku znalazało sie ciasto i piwo - sztuk 1.
Bardzo bardzo dziękuje!!!!!!!!! To było super miłe!!! Byłem mocno zaskoczony!

Nadszedł czas prezentacji....trochę się spóźniłem bo prasowałem marynarkę - (Miras mi wbrew obietnicom nie załatwił deski do prasowania) i musiałem prasować ją na drzwiach samochodu - wszyscy wiedza że były o tej porze już krzywe więc marynarka się średnio wyprasowała- dlatego zrezygnowałem z jej założenia.

Co do samej prezentacji- bardzo fajnie zorganizowana i poprowadzona, wspominki, nagrody...uznania i dyskusja o 4energy! Nic dodać ni ująć BOMBA! KAwał dobrej roboty.

Co do prezentu dla mięczaka roku _ (Kierowca Quada) przekazałem go agentom Mosadu. Obiecali że znajda gościa włożą mu "odtykacz" na głowę i dostarczą w jednym kawałku na kolejne podsumowanie sezonu.

A...kronika powinna też wspomnieć fakt bardzo smacznych tortów!!!!

Licytacja przeprowadzona bardzo sprawnie z gracja Pani redaktor Dowbor - najważniejsze że udało się zdobyć środki na spełnienie potrzeb świątecznych tej rodziny! Brawa dla wszystkich darczyńców!

No a potem się zaczęło....IMpra na maxa. Tu należy wezwać Jarząba do tablicy aby opowiedział co się działo....

ja zanotowałem parę drobnych wydarzeń...

1. Dj Beskidek- był doskonały - ponoć w 1946 obsługiwał Dyskoteki na Majorce
2. Kryształowa Kula dla Ivki za potrojnego Rittbergera zaakcentowanego podwójnym Tuloopem z pojedynczym Akslem. NIesty ten pojedynczy Aksel trochę nie wypalił i Ivka nawiązała kontakt z Matką Ziemią.....Huston czy mnie słyszycie....dobrze że Ivka wcześniej zażyła pewne substancje zmiękczające lądowanie - tu chyba ukłony dla Yarząba że tego dopilnował
3. Ponoć Yarząb...powiększał salę plecami....ale ja tego nie widziałem
4. Na sali przez jakiś czas była Doda- tu zapada kurtyna ...i nic więcej nie powiem.


W drugi dzień rano ostre poruszenie w hotelu -wszyscy na poranną przebieżkę... wszyscy ale to wszyscy biegali....albo między łazienkami a łóżkiem albo między łóżkami. Byłem sam...było mi smutno...żle się z tym czuję- zgłoszę się do DR Yarząba- który to w sobotę pokazywał jak prowadzi się terapie dla uzależnionych- on mnie z tego doła wyciągnie.

PO śniadanku wszyscy co byli w stanie ruszyli na Klimczok. Z momentów Extreeeemmmmm- było przejście na drugą stronę jezdni.....siwy dym

Po jakimś czasie dostaliśmy się na Klimczok nieco gorzej się czujący zdobyli jeszcze Magurę.

Potem wchodzimy do schroniska a tam, Yarząb z marchwi wstał. Fama głosi że przyjechał na Quadzie.

Po Klimoczoku wszsycy wrócili do bazy, spakowali manele i na jadło udali się pod "ieloego Koperka"

Tam doszło do oficjalnych pożegnań podziękowań i ostatniego wspólnego posiłku na tymże zjeździe.....potem każdy się udał do swoich stalowych rumaków i pognał w stronę baz macierzystych.

A teraz na serio

Dziękuje wszystkim za wszystko. Było przemiło i bardzo się cieszę że udało mi się poznać tak fajną ekipę!!! Doliniarze.com to niesamowici ludzie z których kipi pasja- i to jest niesamowite!!!Tak trzymać!!!
To co napisałem w 3 powyższych linijkach jest całkiem szczere i na serio.! Cieszę się że mogłem być z wami i świętować.

Ze sportowym pozdrowieniem
KBOND Mc CRash
Katowicki Festiwal Biegowy
Dodane przez mirasvitas dnia 03 grudzień 2008 10:21
4 Komentarzy · 637 Czytań · Drukuj
Komentarze
dugi dnia 04 grudzień 2008 17:34
Byc i swietowac niestety niemoglem,ale ciesze sie,ze moglem o tym przeczytac.:):):)
shplus dnia 04 grudzień 2008 22:15
Działo się działo, kiedyś będę miał co opowiadać potomstwu...
mirasvitas dnia 05 grudzień 2008 18:57
szkoda że tylko ................ a do kitu , przecież ty nie piłeśemoticon:o:o, mnie cześć imprezy znana jest tylko z opowiadań lub też dziwnych zdjęćemoticon , dobrze że po 24 -tej Bolek wyłączył kamerę bo....... oj nawet to co nakręciło się przed tą godziną będzie trzeba ocenzurowaćemoticon
mirasvitas dnia 06 grudzień 2008 10:40
Kbond - brak deski do prasowania wpisuję sobie sobie na poczet moich organizacyjnych wpadek, postaram sie zmazać tę plame na moim honorze ale nie przy najblizszej okazji a ......... niech to bedzie niespodziankaemoticon
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Powered by PHP-Fusion © doliniarze.com theme V2 & 2007-2012 administration & coding: Bolek117
893329 unikalnych odwiedzin