Witaj gościu! Zaloguj lub zarejestruj się! | Zapomnialeś hasła? Przypomnimy Ci je!
Nawigacja
Linki sponsorowane
Linki sponsorowane
Użytkowników Online
Gości Online: 3
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 141
Najnowszy Użytkownik: ~edziulka42195
Przyjaciele

Silesia Pro Active

AWF Katowice

Perła Paprocan

OKB Zadyszka Oświęcim

sklepbiegacze.pl

TG Sokół Zakopane

II Miejski Rajd Przygodowy
2008.06.15 Rudawa - półmaraton bogów
Zaczęło się niewinnie... ugadaliśmy sie na wspólne imprezowanie, żeby zacieśnić biegowe więzy i korzystając z mozliwości noclegu zaaklimatyzować się oraz wyspać przed biegiem...

... ale na planach sie skończyło...emoticon

przyjechaliśmy ekipą doliniarską już około 15 prowadzeni na miejsce przez niemiecką esesmankę ze szpicrutą,
na miejscu okazało się, że nikogo nie...
choć pozostał ślad po biegowych bracie Ciutku - rezerwacja namiotu, po odebraniu pakietów i zajęciu najlepszycj łóżek w naszym doliniarskim namiocie postanowiliśmy w pełnym składzie (ja, lecho, agawa, basia i jarząb) zjeść posiłek bogów...

trafiliśmy na rynek w Rudawie, a tam na miłą knajpkę...
.. kto był ten wie, że największym błędem, jest stać w kolejce za jarząbem... zawsze trzeba być przed nim!emoticon
zamówiliśmy papu, wypiliśmy piwko i zaczeliśmy imprezowanieemoticon
... spędziliśmy tam troche czasu, ale nasza biesiade przerwała justycja, która domagała się naszego powrotu do bazy... jakieś ognisko, biegacze, zawody... no to wróciliśmy zachaczając o spożywczy punkt odżywczyemoticon

... powrót na ognisko okazał się trafny, zjawiła sie brać biegowa, głównie z MP, było trochę mocnego alko (nalewka teścia, śliwowica), piwa i kiełbasek...

imprezowanie rozkręciło się na dobre, ale wiadomo... mirza, ib, dom, ciutek, treborus, heniu i grażynka, admin, leśny czy pozostali to osoby nie od parady... a zapomniałem o adamusie, ale on coś mało piłemoticon

... co było później nie opiszę, po prostu dobrze się bawiliśmy - kto był ten wie,a kot nie ten niech żałuje..emoticon

... poszliśmy spać po 1oo, chodź właściwie to przenieśliśmy się do namiotu posłuchać monologu jarząbaemoticon
gdzieś tak o 4oo była pobudka... i wtedy zdaliśmy sobie sprawę, że przyjechaliśmy imprezować, a nie się ścigać...emoticon
.. a więc znowu zaczeliśmy gadac, grzać się przy ognisku
czy po prostu biegać i budzić innych....

około 8 impreza zaczęła sie kończyć, Helga zarzekała się,
że nie wyjdzie za niemca, przyjechali inni doliniarze,
a my zaczeliśmy się rozgrzewać...
... potem jeszcze był jakiś półmaraton, ale to mało ważne,
bo przecież nie on był najważniejszy w tym wyjeździe...

... ach, szkoda, że trwało to tylko dwa dni...
impreza przednia i koniecznie do powtórzenia..emoticon

auta nikt z nas nie wygrał, ale po co rozpaczać, zgarniemy je w przyszłym roku
jak benzyna staniejeemoticon
II Miejski Rajd Przygodowy
Dodane przez szpaq dnia 29 czerwiec 2008 15:49
0 Komentarzy · 566 Czytań · Drukuj
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Powered by PHP-Fusion © doliniarze.com theme V2 & 2007-2012 administration & coding: Bolek117
802261 unikalnych odwiedzin