Witaj gościu! Zaloguj lub zarejestruj się! | Zapomnialeś hasła? Przypomnimy Ci je!
Nawigacja
Użytkowników Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 118
Najnowszy Użytkownik: ~bodzio
Przyjaciele

Silesia Pro Active

Perła Paprocan

OKB Zadyszka Oświęcim

sklepbiegacze.pl

Nasze historie - założyciele
shadow_img shadow_img shadow_img
shadow_img avatar uĹźytkownika shadow_img
shadow_img shadow_img shadow_img
mirasvitas - „Doliniarskie miłe mego początki
Sens biegania odkryłem, czytając sentencję: "złość nigdy nie trwa dłużej niż pięć kilometrów&", potwierdziło się, nerwy i wszelaka złość pozostawała w tyle, jedyny warunek: BIEC! To było wybawienie, odkrycie nowego lądu innego sensu życia. Biegałem byle gdzie i byle jak. Latem 2004 roku odkryłem wspaniałe trasy "Doliny Trzech Stawów", spędzałem tam każdy wolny sobotni i niedzielny poranek, mijałem innych samotnych biegaczy i było mi tak dobrze...

Aby czytać dalej historie Mirasa, KLIKNIJ...

shadow_img shadow_img shadow_img
shadow_img avatar uĹźytkownika shadow_img
shadow_img shadow_img shadow_img
Slawek_K - „Od samotnika do doliniarza
Biegałem zawsze sam i myślałem, że tak wszyscy robią. Pierwszy bliższy towarzyski kontakt z innymi biegaczami miałem wtedy, gdy na forum umówiłem się ze zd@wkiem i dylem na wspólny wyjazd na maraton w Poznaniu w 2006 r. Po biegu rozmawialismy w większej grupie, a wyglądało to, jakby wszyscy znali się ze wszystkimi, oprócz mnie oczywiście. Padło wtedy pytanie, które wywołało dalekosiężne skutki, było jak kulka śniegu puszczona w dół po zboczu, która tocząc się w dół nabiera masy i powoduje w końcu lawinę...

Aby czytać dalej historie Sławka, KLIKNIJ...

shadow_img shadow_img shadow_img
shadow_img avatar uĹźytkownika shadow_img
shadow_img shadow_img shadow_img
PawelM - „Run For Fun
Przeglądałem kiedyś internet i zobaczyłem reklamę Maratonu Warszawskiego. Był tam podany plan treningowy dla początkujących. Pomyślałem sobie, że fajnie byłoby ukończyć maraton i tak zacząłem w marcu 2005 roku moją przygodę z bieganiem. Do Warszawy na maraton, wtedy nie pojechałem, ale bieganie wciągnęło mnie na dobre...

Aby czytać dalej historie Pawła, KLIKNIJ...

shadow_img shadow_img shadow_img
shadow_img avatar uĹźytkownika shadow_img
shadow_img shadow_img shadow_img
Agnieszka_ - „Koniec stał się początkiem
Poznałam „Doliniarzy”, gdy akurat miałam kończyć z bieganiem. To, co chciałam osiągnęłam-ukończyłam maraton. Później jeszcze jeden i następny…Między nimi aktywnie uczestniczyłam w forum biegowym, kupiłam „Biegiem przez życie”, koszulkę z coolmaxu i kilka par specjalistycznych butów, czytałam różne plany treningowe, z niektórymi zaczęłam nawet eksperymentować. Jednak nie widząc postępu stopniowo zniechęcałam się do tej „najprostszej formy ruchu” Przebiegłam setki kilometrów a jednak miałam wrażenie, że stoję w miejscu. Niezbędny stał się jakiś impuls, coś, co sprawi, że na nowo odkryję radość, jaką daje zmęczenie całego organizmu.

Aby czytać dalej historie Agnieszki, KLIKNIJ...

Nasze historie
shadow_img shadow_img shadow_img
shadow_img brak avataru shadow_img
shadow_img shadow_img shadow_img
Julija - „Jak zaczęłam biegać
....Pamiętam, jak z moja przyjaciółką z podstawówki najbardziej nie znosiłyśmy w szkole biegania, a zwłaszcza tego na 1000m. Uznawałyśmy to za upokarzające i wręcz bolesne doświadczenie: w biegu wszystko się nam trzęsło, a do tego trzęsły się (tak nam się przynajmniej te dwadzieścia lat temu wydawało) brzuchy chłopaków z naszej klasy, gdy zaśmiewali się z nas biegających. Nie chodzi o to, że nie lubiłam ruchu.

Aby czytać dalej historie Kasi, KLIKNIJ...

shadow_img shadow_img shadow_img
shadow_img brak avataru shadow_img
shadow_img shadow_img shadow_img
kulbet - „Oby bieganiem zarażać więcej ekipy
U mnie sport zaczął się bardzo wcześnie już dokładnie nie pamiętam kiedy ale chyba już w pierwszej klasie podstawowej zacząłem zajęcia z akrobatyki .Jak sobie dzisiaj przypominam to tam naprawdę człowiek w pewnych sytuacjach myślał, że trener to sadysta - dociskanie, naciąganie, szpagaty, pompki na rękach itp. Sadysta, jak bym go dzisiaj spotkał to... Ro chyba bym mu podziękował ,że po tym wszystkim dał sobie poskakać na prawdziwej batucie. Oj, to była zabawa!!! Zapłata za cały ten ból.

Aby czytać dalej historie Tomka, KLIKNIJ...

shadow_img shadow_img shadow_img
shadow_img avatar uĹźytkownika shadow_img
shadow_img shadow_img shadow_img
lukas1906 - „Dlaczego właściwie biegam?
A więc tak: zacząłem biegać... w zasadzie przypadkiem (chociaż, jak twierdzą niektórzy, podobno nie ma przypadków). Wszystko zaczęło się od tego, że chciałem zaoszczędzić trochę pieniędzy, i zamiast jeździć autobusem, postanowiłem przynajmniej od czasu do czasu chodzić pieszo. Zawsze to jakaś oszczędność - kilka złotówek dziennie. A ponieważ w tym czasie akurat codziennie musiałem być na uczelni, to siłą rzeczy codziennie robiłem te kilka kilometrów pieszo.

Aby czytać dalej historie Łukasza, KLIKNIJ...

shadow_img shadow_img shadow_img
shadow_img avatar uĹźytkownika shadow_img
shadow_img shadow_img shadow_img
Justycja - „On my way!
Chore serce, słaba głowa i szybkie nogi, czyli własna historia wzlotów i upadków...But/yes I'm on my way!

Od dziecka rodzice odkrywali we mnie różne talenty i predyspozycje. Jednak jak się później okazało nie było tego zbyt wiele. Najpierw przedszkole artystyczne, gdzie okazało się, ze słoń mi na ucho nadepnął a malarstwo jest tylko czystą abstrakcją i nikt nie zrozumiał przesłania moich dzieł. Zajęłam pierwsze miejsce w jakimś międzynarodowym konkursie plastycznym, ale tego sama nie mogłam zrozumieć, czym wszyscy się tak zachwycali.

Aby czytać dalej historie Justycji, KLIKNIJ...

Powered by PHP-Fusion © doliniarze.com theme V2 & 2007-2010 administration & coding: Bolek117
410021 unikalnych odwiedzin