Witaj gościu! Zaloguj lub zarejestruj się! | Zapomnialeś hasła? Przypomnimy Ci je!
Nawigacja
Linki sponsorowane
Linki sponsorowane
Użytkowników Online
Gości Online: 2
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 145
Najnowszy Użytkownik: ~Forest92
Przyjaciele

Silesia Pro Active

AWF Katowice

Perła Paprocan

OKB Zadyszka Oświęcim

sklepbiegacze.pl

TG Sokół Zakopane

Zobacz Temat
Doliniarze - wolna grupa biegowa | doliniarze.com | Nie tylko bieganie
Strona 1 z 2 1 2 >
Autor RE: Coś do poczytania...
^Andrzej
Administrator

shadow_img shadow_img shadow_img
shadow_img avatar uĹźytkownika shadow_img
shadow_img shadow_img shadow_img
Dodane dnia 16-05-2012 00:16
Ciekawy artykuł wujka Scota jak trenować skuteczniej. http://running.competitor.com/2012/05/training/the-long-run-high-quality-runs_52285

Niby wszystko proste i wiadome, ale ładnie zebrane w całość i potwierdzone przez autorytet w biegach ultra. W ogóle sporo ciekawych artykułów jest na http://running.competitor.com/ i raczej są pisane dość prostym językiem, skoro jestem w stanie coś z nich zrozumieć. Tylko mile na km trzeba przeliczać, ale od tego jest google:
http://www.google.pl/search?q=15+mil


albo
http://www.google.pl/search?q=7+min%2Fmile+na+min%2Fkm
http://www.google.pl/search?q=7+min%2Fmile+na+s%2Fkm



Przy okazji: znacie już kalkulator google? Potrafi dużo więcej...


--
"Powodem dla którego biegamy, wcale nie jest chęć pokonania innych, ale potrzeba bycia z innymi"
233863 www.popotam.pl Wyślij Prywatną Wiadomość Do góry
Autor RE: Coś do poczytania...
^mirasvitas
Administrator

shadow_img shadow_img shadow_img
shadow_img avatar uĹźytkownika shadow_img
shadow_img shadow_img shadow_img
Dodane dnia 09-03-2012 19:22
Fajny tekst:

Najpierw dzieje się ciekawość. Potem czujesz jej smak. Apetyt wzrasta z każdym pokonanym kilometrem i świadomością, że twój organizm może coraz więcej, czujesz, że cię stać. W tych wszystkich etapach jest znacznie więcej twojej woli i pracy, aniżeli tego co dostajesz za dramo. Ale ta wola, się opłaca. Z czasem czujesz się lepiej. Czujesz się silniejszy. Pewniejszy. Dla siebie ważny. I czujesz, że inni chcą biec obok ciebie. Na biegowej ścieżce i w życiu.
Bieganie to ciało i myśli. Głowa, przede wszystkim. Bez niej daleko nie zabiegniesz, bo szybko zapali ci się czerwone światło z napisem: gdzie podział się mój czas? Nie ten z przebieżki, mierzony sprawnym okiem sportowego zegarka, ale ten z codzienności r11; zwykły, jaki gonimy by w dwudziestu czterech godzinach spakować swój cały dzień. Tak jak pakujesz rzeczy do plecaka przygotowując się do górskiej wycieczki, tak zapakuj w codzienność dodatkową godzinkę i poświęć ją tylko na trening. Uwierz, to jest możliwe! I wcale nie jest ku temu potrzebny plecak ze stelażem. Wystarczą dobrze spakowane w głowie myśli.
Znajdź jeden malutki punkt radości w poniedziałku. Potem dołącz do niego środę, w sobotę zrób sobie wolne. Kolejny tydzień uzupełnij o wtorek, czwartek i piątek. Wytrzymaj w tym biegowym rytmie. Miesiąc. Potem będzie brakowało ci tylko niewykonanych treningów, a nie czasu na nie. Czas, jest wszędzie tam gdzie kładziemy go obok, wykonując masę innych czynności jakie go pochłaniają, a które możemy skrócić. Jakich nie jesteśmy nawet świadomi, że czerpią z nas chwile, które moglibyśmy przeżyć znacznie piękniej niżeli biernie zapychając nimi kieszenie.

Nie mam czasu na oglądanie telewizji.
Nie mam czasu na tkwienie w sieci, kiedy buty wołają: na dwór, biegać!
Nie mam czasu na rozrywkowe, weekendowe zakupy, na długie kolejki w supermarkecie.
Nie mam czasu czekać na słońce, bo pogoda jest zawsze.
Nie mam czasu na makijaż, bo pada deszcz. A ja lubię biegać w deszczu.
Nie mam czasu na prasowanie ubrania rano, bo przygotowałam je już wczoraj wieczorem.
Nie mam czasu na posiłki typu fast-food, bo z nimi biega się wolniej.
Nie mam czasu na czekanie na autobus, kiedy chcę podjechać kilka kilometrów. Zakładam buty i biegnę. W cenie biletu mam pyszne ciastko, poza tym jakie czeka w domu i którym sycę się codziennie wieczorem, zasypiając obok.
Nie mam czasu na myśli o bieganiu.
Bo biegam.

Mam czas na przyjaźnie. To bieganie nauczyło mnie systematyczności, lepszej organizacji dnia, wykorzystywania każdej wolnej chwili. Pokazało mi wiele pięknych znajomości, na które znajduję chwile, bo często biegamy wspólnie z przyjaciółmi. Bieganie daje mi znacznie więcej czasu, niżeli zabiera, porządkując myśli i zasilając endorfinami. To najlepszy specyfik na pozimową depresję, kiedy jeszcze nam zimno, a kiedy już bardzo czekamy na słońce. Biegacz nigdy nie czuje się pozimowy, bo rzeźbi w sobie łaknienie ruchu w każdym kolejnym treningu. Nawet jeśli jest misiem, to tylko polarnym. Takim, który lubi ryby, choć niekoniecznie odmawia sobie słodkości. Samo bieganie jest soczyste i pyszne. To odczucie płynności myśli, miłego zmęczenia ciała. Energii. Wewnętrznej radości.

Pomyśl, ile czasu spędzasz przy biurku.
Pomyśl, ile zajmuje Ci poranna toaleta, a ile mogłaby zająć.
Pomyśl, czy możesz położyć się spać pół godziny wcześniej albo czy nie jest możliwe obudzić się zanim zadzwoni budzik. Z czasem, wejdzie ci to w nawyk.
Pomyśl, czy koniecznym jest oglądanie kolejnego filmu, czy wertowanie stron w internecie. Pomyśl, ile czasu spędzasz w korkach i czy czasami nie warto zrobić kilku kilometrów dojazdu do pracy, biegnąc.
Pomyśl, czy przyjaciele nie mieliby ochoty na ruch, zamiast na kolejne spotkanie w knajpce.
Pomyśl, jak będzie cieszył się pies, kiedy zafundujesz mu trochę ruchu na świeżym powietrzu, łącząc jego spacer z twoją przebieżką.
Pomyśl, ile dodatkowych chwil znajdziesz dla miłości, kiedy wspólnie z połówką zaczniecie dzielić czas z bieganiem.
Pomyśl, tylko przez kilka minut. Ile zajęło ci to czasu? Zawiąż buty i biegnij!

Dodaj te wszystkie roszczędnościr1; i wykorzystaj na bieganie. Rano, wieczorem, po południu. Znajdź swoją odpowiednią porę, na początku będzie to testowa przestrzeń. Potem, zaczniesz łaknąć ruchu coraz mocniej. Organizm podpowie ci, która pora jest dla ciebie najlepsza. Zaufaj sobie. Zaufaj swojemu ciału, kształtuj duszę. Wtedy przestaniesz już myśleć o tym, czy znajdziesz czas na bieganie. Ten czas będzie wpisany w Twój dobowy rytm, tak jak: jedzenie, praca, sen. Jeśli znajdziesz czas na odrobinę ruchu, to znaczy, że znalazłeś przepis nie tylko na zdrowe ciało, ale także na piękny umysł.

Aleksamdra Janiszewska
źródło: - trening biegacza.pl


"Ty mniej gorzołka pij, ty więcej trenuj, ty za granica jedziesz, ciulu ty"
Wyślij Prywatną Wiadomość Do góry
Autor RE: Coś do poczytania...
^kula
Administrator

shadow_img shadow_img shadow_img
shadow_img avatar uĹźytkownika shadow_img
shadow_img shadow_img shadow_img
Dodane dnia 30-01-2012 19:06
bez komentarza
http://wyborcza.pl/1,87648,11035360,Pan_tu_nie_pobiegnie.html


Sztuka treningu - to radość ze zmęczenia
Edytowane przez kula dnia 30-01-2012 19:07
Wyślij Prywatną Wiadomość Do góry
Katowicki Festiwal Biegowy
Autor RE: Coś do poczytania...
^mirasvitas
Administrator

shadow_img shadow_img shadow_img
shadow_img avatar uĹźytkownika shadow_img
shadow_img shadow_img shadow_img
Dodane dnia 17-12-2011 13:51

fot. Agencja BE&W
Stuletni Fauja Singh stał się ulubieńcem miłośników maratonu. Sędziwy Hindus pokonuje trasę 42 kilometrów w osiem i pół godziny.

Sportowa gwiazda śpi- tak się przynajmniej wydaje, ale trener stanowczo temu zaprzecza.-On jest całkowicie świadomy i cieszy się już na myśl o kolejnym biegu-mówi Harmander Singh. Jego podopieczny nie sprawia jednak wrażenia rozradowanego. Ramiona skrzyżował na piersi, oczy ma zamknięte, głowa owinięta ciemnoniebieskim turbanem pochylona jest do przodu. W takiej pozycji Fauja Singh siedzi w holu hotelu we Frankfurcie. Dwa tygodnie wcześniej jako pierwszy stulatek przebiegł maraton. Można powiedzieć, że zmęczenie czuje jeszcze w kościach, i gdyby jego trener na to pozwolił, można by dodać, że dlatego właśnie odbywa teraz południową drzemkę.

-Mówi, że cieszy się ze swego osiągnięcia i z tego, że jego radość podziela tak wielu zupełnie obcych ludzi-wyjaśnia Harmander Singh. Sam bohater nic jeszcze nie powiedział, dopiero teraz otwiera powoli oczy. Chudzi Kenijczycy, którzy tu, w Maratonie Frankfurckim ścigali się o zwycięstwo, chichoczą, szepczą między sobą i wskazują palcami na "dziadka". Z postury podobny jest do nich, szczupły i niewysoki, uda ma chudsze niż ramiona niejednego dobrze odżywionego człowieka. Ale Fauja Singh jest stary, a jego mięśnie słabe. Na pokonanie 42 kilometrów maratonu potrzebował prawie sześciu godzin więcej niż ludzie młodzi.

Blondynka o szerokim uśmiechu, ubrana w obcisłe spodnie, koniecznie chce jednak zrobić sobie z nim zdjęcie.- You are sooo fantastic - zachwyca się, a Fauja Singh kiwa potakująco głową. Gładzi swoją siwą brodę, uśmiecha się do kamery. Jeszcze przez dłuższą chwile patrzy w ślad za swoją fanką, po czym mówi: - Szkoda, że nie przyszła, kiedy miałem dwadzieścia lat!

W środowisku biegaczy znany jest już od dawna. W 2000 roku w Londynie po raz pierwszy wystartował w maratonie, sławę przyniósł mu jednak dopiero ósmy bieg. Było to kilka tygodni temu w Toronto. Drobnymi, szybkimi krokami, z pochylonym przeważnie tułowiem i oczami skierowanymi w asfalt przebiegł wówczas 42,195 kilometra przez kanadyjską metropolię. Zajęło mu to osiem godzin, 25 minut i 16 sekund. Zajął wtedy 3850. miejsce. - Dokonać czegoś takiego to jak drugi raz się ożenić - powiedział. Gazety całego świata rozpisywały się wówczas o "tornado w turbanie". Również we Frankfurcie, pierwszym wyścigu Singha po Toronto, stawiły się dziesiątki dziennikarzy, choć nie biegł on tu pełnej trasy. Nieważne - stwierdza wysłannik BBC - he is just amazing.

Autor: Frederik Obermaier
Źródła: Süddeutsche Zeitung

Miałem przyjemność spotkania tego gościa na trasie maratonu we Frankfurcie, robi niesamowite wrażenieemoticon


"Ty mniej gorzołka pij, ty więcej trenuj, ty za granica jedziesz, ciulu ty"
Edytowane przez mirasvitas dnia 17-12-2011 13:53
Wyślij Prywatną Wiadomość Do góry
Autor RE: Coś do poczytania...
~andrew
Użytkownik

shadow_img shadow_img shadow_img
shadow_img avatar uĹźytkownika shadow_img
shadow_img shadow_img shadow_img
Dodane dnia 12-12-2011 21:57
mirasvitas napisał/a:
Yazomb napisał/a:
Sponsor to mały pryszcz przy zgodzie żony!emoticon

Po dwudziestu latach małżeństwa te proporcje sie odwracająemoticon


Bo nie ma zgody na sponsoring i w ogóle kaplica -zapomnijemoticon
Wyślij Prywatną Wiadomość Do góry
Autor RE: Coś do poczytania...
^mirasvitas
Administrator

shadow_img shadow_img shadow_img
shadow_img avatar uĹźytkownika shadow_img
shadow_img shadow_img shadow_img
Dodane dnia 12-12-2011 09:54
Yazomb napisał/a:
Sponsor to mały pryszcz przy zgodzie żony!emoticon

Po dwudziestu latach małżeństwa te proporcje sie odwracająemoticon


"Ty mniej gorzołka pij, ty więcej trenuj, ty za granica jedziesz, ciulu ty"
Wyślij Prywatną Wiadomość Do góry
Autor RE: Coś do poczytania...
^Yazomb
Administrator

shadow_img shadow_img shadow_img
shadow_img avatar uĹźytkownika shadow_img
shadow_img shadow_img shadow_img
Dodane dnia 11-12-2011 22:15
The Otter Run r11; Trail of Africa
Ale piękny maraton a najbardziej podoba mi się że zawodnicy muszą umieć pływać!emoticon
http://www.biegigorskie.pl/?s=

a tu jeszcze na końcu artykułu filmik:
http://bieganie.pl/?cat=224&id=3483&show=1

Normalnie ślinka cieknie!emoticon

Sponsor to mały pryszcz przy zgodzie żony!emoticon
Edytowane przez Yazomb dnia 11-12-2011 22:20
Wyślij Prywatną Wiadomość Do góry
Autor RE: Coś do poczytania...
^dugi
Administrator

shadow_img shadow_img shadow_img
shadow_img avatar uĹźytkownika shadow_img
shadow_img shadow_img shadow_img
Dodane dnia 14-11-2011 17:00
O maratońskich wzruszeniach.emoticonemoticonemoticon


[http://polskabiega.sport.pl/pols...nskich_wzruszeniach.html


Osobiście uważam,że nasze doliniarskie relacje biją na łeb,te dziennikarskieemoticonemoticonemoticon

No,ale może jestem stronniczyemoticonemoticonemoticon

Wieczory coraz dłuższe,może ktoś z naszej grupy znajdzie znowu trochę czasu i przeleje na papier swoje biegowe wrażenia.emoticonemoticonemoticon .
Chętnych do czytania nie zabraknieemoticonemoticonemoticon


Prawdziwe szczęście nie przychodzi z zewnątrz.

Pierwszy,drugi...czy ostatni, wszyscy przekraczają tę samą linię.

Keep on running!
Edytowane przez bolek117 dnia 17-12-2011 13:55
http://picasaweb.google.de/dugimann/MojeDrogiBiegowe?authkey=hl0WMC44_mk Wyślij Prywatną Wiadomość Do góry
Autor RE: Coś do poczytania...
~glowraf
Użytkownik

shadow_img shadow_img shadow_img
shadow_img avatar uĹźytkownika shadow_img
shadow_img shadow_img shadow_img
Dodane dnia 19-04-2011 09:31
czytałem, niesamowita przygoda to musi byćemoticon
swoją drogą pomysł przebiegnięcia Szlaku Beskidzkiego poniżej 162 godzin też jest niesamowityemoticon


Wyślij Prywatną Wiadomość Do góry
Autor RE: Coś do poczytania...
^Andrzej
Administrator

shadow_img shadow_img shadow_img
shadow_img avatar uĹźytkownika shadow_img
shadow_img shadow_img shadow_img
Dodane dnia 19-04-2011 09:05
Z wczorajszej G..W.... o Maratonie Piasku:
http://www.sport.pl/lek..sport_zwlok.html


--
"Powodem dla którego biegamy, wcale nie jest chęć pokonania innych, ale potrzeba bycia z innymi"
Edytowane przez bolek117 dnia 17-12-2011 13:56
233863 www.popotam.pl Wyślij Prywatną Wiadomość Do góry
Autor RE: Coś do poczytania...
^Yazomb
Administrator

shadow_img shadow_img shadow_img
shadow_img avatar uĹźytkownika shadow_img
shadow_img shadow_img shadow_img
Dodane dnia 16-12-2009 14:57
W najnowszym magazynie Bieganie , jest wywiad na kilka stron z Agnieszką Gortel.;)
Wyślij Prywatną Wiadomość Do góry
Autor RE: Coś do poczytania...
^Andrzej
Administrator

shadow_img shadow_img shadow_img
shadow_img avatar uĹźytkownika shadow_img
shadow_img shadow_img shadow_img
Dodane dnia 23-11-2009 09:53
Dzisiaj znalazłem dość ciekawy artykuł, chociaż zawiera treści bardzo oczywiste. Może jednak łatwiej będzie podesłać linka do kogoś jeszcze nieuświadomionego, niż tłumaczyć. Bo nam, świrom, i tak mało kto uwierzy...emoticon

Men's Health: Biegacz mrozoodporny
http://www.menshealth.pl/fitness/Biegacz-mrozoodporny-3690.html
233863 www.popotam.pl Wyślij Prywatną Wiadomość Do góry
Autor RE: Coś do poczytania...
~Justycja
Użytkownik

shadow_img shadow_img shadow_img
shadow_img avatar uĹźytkownika shadow_img
shadow_img shadow_img shadow_img
Dodane dnia 16-01-2009 11:29
lubie czasem poczytać blog gaby.
a to jest moj ulubiony blog i tez bierze udział w tym konkursie, w kategorii absurdalneemoticon
http://nicalbonic.blox.pl/2009/01/STARA-PRAWDA-NAUCZA-czyli-BLOG-ROKU-2008.html
6409539 Wyślij Prywatną Wiadomość Do góry
Autor RE: Coś do poczytania...
~adamus
Użytkownik

shadow_img shadow_img shadow_img
shadow_img avatar uĹźytkownika shadow_img
shadow_img shadow_img shadow_img
Dodane dnia 15-01-2009 20:37
dzień dobry, cześć i czołem for all:)

a ja do poczytania chciałbym wszystkim zaproponować blog Gaby Kucharskiej vel mamusiajakubaijasia na maratonachpolskich:

http://www.maratonypolskie.pl/mp_index.php?dzial=1&action=7&code=6772

a przede wszystkim chciałbym poprosić wszystkich znajomych Gaby, miłośników jej "twórczości" blogowej i nie tylko o oddanie głosu na jej blog w konkursie prowadzonym przez onet.pl

póki co Gaba prowadzi w tym ogólnopolskim konkursie w kategorii w której się zgłosiła:k:k

w imieniu Gaby z góry dziękuję i.... czekam na "bieg spełnionych marzeń" w mysłowicach gdzie spotkam wielu z doliniarzy jak i Gabę z trójką synów:}:}
.
.
.
Edit : aktywowany link


w pogoni za swoim cieniem....
Edytowane przez mirasvitas dnia 16-01-2009 09:35
Wyślij Prywatną Wiadomość Do góry
Autor RE: Coś do poczytania...
~Justycja
Użytkownik

shadow_img shadow_img shadow_img
shadow_img avatar uĹźytkownika shadow_img
shadow_img shadow_img shadow_img
Dodane dnia 15-01-2009 13:45
Ela to na pewno, tylko musimy zimą jeszcze pochodzić po tatrach. trzeba sie jakoś zorganizowac w koncuemoticon
6409539 Wyślij Prywatną Wiadomość Do góry
Autor RE: Coś do poczytania...
~Ela Suchno
Użytkownik

shadow_img shadow_img shadow_img
shadow_img avatar uĹźytkownika shadow_img
shadow_img shadow_img shadow_img
Dodane dnia 15-01-2009 12:26
Ciekawe są te historie zwłaszcza z elementami halucynogennymi. MY za to mam nadzieję będziemy na M. Blancku.


Ela Suchno
Wyślij Prywatną Wiadomość Do góry
Autor RE: Coś do poczytania...
~Justycja
Użytkownik

shadow_img shadow_img shadow_img
shadow_img avatar uĹźytkownika shadow_img
shadow_img shadow_img shadow_img
Dodane dnia 15-01-2009 07:54
bieganko wokół górkiemoticon
http://www.napieraj.pl/xoops/modules/wfsection/article.php?articleid=171
6409539 Wyślij Prywatną Wiadomość Do góry
Autor RE: Coś do poczytania...
^kula
Administrator

shadow_img shadow_img shadow_img
shadow_img avatar uĹźytkownika shadow_img
shadow_img shadow_img shadow_img
Dodane dnia 29-12-2008 08:36
http://www.bukrower.pl/index.php?m=319emoticon


Sztuka treningu - to radość ze zmęczenia
Wyślij Prywatną Wiadomość Do góry
Autor RE: Coś do poczytania...
~Justycja
Użytkownik

shadow_img shadow_img shadow_img
shadow_img avatar uĹźytkownika shadow_img
shadow_img shadow_img shadow_img
Dodane dnia 22-12-2008 08:48
Polecam do poczytania na bieganiu
http://bieganie.pl/
rozmowa z pawłem czapiewskim. Podoba mi sie ten jego gen opieprzania sieemoticon
Edytowane przez Justycja dnia 22-12-2008 08:54
6409539 Wyślij Prywatną Wiadomość Do góry
Autor RE: Coś do poczytania...
^pikkot
Administrator

shadow_img shadow_img shadow_img
shadow_img avatar uĹźytkownika shadow_img
shadow_img shadow_img shadow_img
Dodane dnia 18-12-2008 13:19
Podręcznik biegacza to dzieło ogromne, liczące niemal pół tysiąca stron.
Ile można czytać o bieganiu?!
Wystarczy przecież nałożyć buty i wyjść z domu. Oczywiście! Przebiegniesz kilkaset metrów, spocisz się, złapie Cię kolka, potkniesz się na nierównym chodniku. Wrócisz do domu zniechęcony.
Bob Glover ma wieloletnie doświadczenie z takimi biegaczami jak Ty.


Bob chyba jednak nie zna takich jak my ;]
2363381 Wyślij Prywatną Wiadomość Do góry
Katowicki Festiwal Biegowy
Strona 1 z 2 1 2 >
Skocz do Forum:
Powered by PHP-Fusion © doliniarze.com theme V2 & 2007-2012 administration & coding: Bolek117
893287 unikalnych odwiedzin