|
Nawigacja
Linki sponsorowane
Linki sponsorowane
Użytkowników Online
Gości Online: 3Brak Użytkowników Online Zarejestrowanych Użytkowników: 145 Najnowszy Użytkownik: ~Forest92
Przyjaciele
|
| Doliniarze - wolna grupa biegowa | doliniarze.com | Nie tylko bieganie |
| Autor | RE: klinika doliniarska | |||||||||||
|
^Andrzej Administrator
|
|
|||||||||||
|
Ja jeszcze raz odwołam się do moich udanych treningów na zwiększenie prędkości... Logiczne było, że żeby biec szybciej trzeba: - albo wydłużyć krok - albo szybciej przebierać nogami. Próbowałem jednego i drugiego po trochu, ale wydłużenie kroku okazało się dla mnie skuteczniejsze. Jednak przy dłuższym kroku, były mocniejsze uderzenia piętą o podłoże. Szybko zacząłem odczuwać większe zmęczenie kolan, więc żeby nie dopuścić do jakiejś kontuzji - zacząłem kombinować i patrzeć, jak biegają inni i oglądać rózne filmiki z maratonów. Zauważyłem, że są dwa różne, widoczne na pierwszy rzut oka, sposoby biegania, a różnią się one wysokością unoszenia pięty. Niektórym pięta po oderwaniu od ziemii unosi się dość nisko, a niektórzy prawie kopią się po pośladkach. Tym drugim sposobem biega większość zawodników z czołówki i prawie wszyscy czarnoskórzy, nawet amatorzy, którzy biegają bez obuwia z amortyzacją. Spróbowałem biegać tak, aby unosić pięty wyżej. Zmienił się przez to trochę środek ciężkości, więc musiałem się bardziej wyprostować, biodra wypchnąć do przodu, ale wtedy lądowanie na pietę nie było już takie mocne, stopa bardziej lądowała środstopiem, nie wysuwała się aż tak badzo do przodu, mimo że krok był długi. Oczywiście nie zawsze o tym pamiętałem, ale szybsze odcinki (z dłuższym krokiem) starałem się tak biegać często. Nie wiem, czy u innych też to podziała, ale moje kolana na razie się trzymają dobrze. Jestem ciekawy waszych sposrzeżeń... Nie wiem, czy to dobrze, że dużo czasu poświęcam na teoretyczne poprawianie techniki biegania i różne analizy, ale takie jest moje podejście do treningu. Pewnie jakby Kula, albo Paweł Y. poświęcali tyle czasu na takie analizy i teorie, to byli by już mistrzami świata, o ile wystarczyło by im jeszcze czasu na trengi. ![]() -- "Powodem dla którego biegamy, wcale nie jest chęć pokonania innych, ale potrzeba bycia z innymi" Edytowane przez Andrzej dnia 10-11-2010 23:14 |
||||||||||||
|
||||||||||||
| Autor | RE: klinika doliniarska | |||||||||||
|
^mirasvitas Administrator
![]() |
|
|||||||||||
Dzięki wszystkim za rady, porady i sugestie, gdy można "pogadać" o bólu, to jakby mniej bolało No a poza tym: "gdy się zaprzyjaźnisz ze swoim bólem już nigdy nie będziesz sam!" No ale decydujące zdanie o tym co dalej, będzie miał mój "szaman" i nie omieszkam pogadać z nim o "stabilizacji ogólnej ". Zresztą wydaje mi się że już kiedyś od niego o tym, nawet ćwiczyć mi kazał, no ale jak nie boli - to po co ćwiczyć ? No nie ? Byle do piątku. A potem będzie trzeba rozpocząć nowy etap, mniej bolesny. "Ty mniej gorzołka pij, ty więcej trenuj, ty za granica jedziesz, ciulu ty" |
||||||||||||
|
||||||||||||
| Autor | RE: klinika doliniarska | |||||||||||
|
~Pawel II Yazomb Użytkownik
|
|
|||||||||||
Rozciąganie może być przyjemne! Jeśli wykonujemy je bez pośpiechu a wręcz ociągając się z ćwiczeniami i jeśli gadamy podczas tego o czym się da Cwiczenia takie, znakomicie "odmulają" mięśnie i stawy po długim wybieganiu.31/12/2011 - 3647 km 28/04/2012 - 1614 km |
||||||||||||
|
||||||||||||
| Autor | RE: klinika doliniarska | |||||||||||
|
^Yazomb Administrator
|
|
|||||||||||
Najpierw info dla tych co nie będą się rozciągać o 9.00 w soboty -zapraszam na rozciąganie gęby i języka czyli jak to Miras ujął posuwanie pierdół i być może połączymy to z jakimś delikatnym ćwiczeniem! Na maratonie Poznań próbowałem biec " prawidłowo " ale wytrzymałem ze 200m. dodatkowo czułem się trochę gejowo! Polecam natomiast biegi górskie " te " pod górę bo tam nie sposób używać pięty! ![]() |
||||||||||||
|
||||||||||||
| Autor | RE: klinika doliniarska | |||||||||||
|
~Ela Suchno Użytkownik
|
|
|||||||||||
|
Miras, w takim razie gdy dojdziesz do siebie , połóż nacisk na rozciąganie i na wzmocnienie mięśni brzucha i okolic . Masz szczęście, że jesteś chudziutki , nie obciążasz stawów i kręgosłupa . Lepiej mniej biegaj ,a więcej się rozciągaj a wtedy będziesz więcej biegać . Wiem co mówię, bo sama to stosuję . Będzie dobrze.Trzymaj się Ela Suchno |
||||||||||||
|
||||||||||||
| Autor | RE: klinika doliniarska | |||||||||||
|
~glowraf Użytkownik
|
|
|||||||||||
|
jak się człowiek wyśpi, to mu się potem małeconieco przypomni;) jedną z rzeczy, którą większość z biegaczy zaniedbuje, jest tak zwana core stability, czyli hmmm, stabilność ogólna tłukąc te nasze kilometry zapominamy, że nie biega się tylko nogami, nie biega się nawet i głową, biega się całym ciałem. pracują nogi, ręce, mięśnie grzbietu, brzucha, nawet gluteus maximus pracuje tutaj lineczka do artykułu na bieganie.pl, właśnie o ćwiczeniach stabilności ogólnej http://bieganie.pl/?cat=2&id=1457&show=1 stosowałem, sprawdziłem, działa poza tym warto od czasu do czasu, zwłaszcza biegając po naszej kochanej dolinie (ale nie tylko) zboczyć ze ścieżki, kilka razy przeskoczyć jakiś rów, machnąć kilka pompek, zrobić slalom pomiędzy drzewami, żeby zaskoczyć własny organizm, znudzony ciągłym tuptuptuptup bodajże Szwedzi to wymyślili, zwie się fartlek, czyli zabawa biegowa. ja w zasadzie nie robię już nic innego, tylko właśnie to, nawet biegając 26 km, bo dzięki temu dużo bardziej cieszę się bieganiem niż kiedyś, mam po prostu świetną zabawę, czyli tak naprawdę to, o co w bieganiu chodzi:) |
||||||||||||
|
||||||||||||
| Autor | RE: klinika doliniarska | |||||||||||
|
~andrew Użytkownik
|
|
|||||||||||
Nie stawiłbym równoważności pomiędzy problemami kręgosłupa i bieganiem. Jeżeli nie ma mocnych wad to sprawa jest do wyćwiczenia, myślę że należy pójść śladem ludzi regularnie i długo jeżdżących konno. Ja np. przy bieganiu nie mam tego typu problemów, ale przy okazjonalnym półgodzinnym galopie z kręgosłupem potrafię dochodzić nawet tydzień do stanu poprzedniego. Jednak kiedy wejdzie się w systematykę to coś tam sie jednak wzmacnia i problem maleje a z czasem mija (oczywiście przy zachowaniu umiaru w progresie). Także Miras odsyłam cię do porad ludzi jeżdżących konno regularnie - tam kręgosłup jest bardziej narażony i pewnie temat jest im lepiej znany. Zdrowiej chłopie![]() p.s. co do amortyzacji butów to coś w tym jest, że jak w jednym miejscu pokleisz to w innym popuści , a rozgrzewka-rozciąganie robię gadając, inna sprawa że Bogdan serwuje nam rozgrzewkę po 2kkm z prawdziwego zdarzenia całego body a nie tylko rozciąganie które jest najlepsze raczej po. |
||||||||||||
|
||||||||||||
| Autor | RE: klinika doliniarska | |||||||||||
|
~xenon1981 Użytkownik
|
|
|||||||||||
Przyłączę się do tematu... i chyba potwierdze to co Glowraf napisał.... Nie dałbym rady tak na bosaka... bo jestem zbyt delikatny ale co do butów... To mogę potwierdzić .... odkąd biegam biegalem w "łyżwach" w których raczej biegało się śródstopiem...i zmieniłem ostatnio... na asicsy 1150 które całkiem zmieniły stawianie stopy wręcz wymuszając pierwszeństwo pięty... i doprowadzając moją nogę do dziwnych bóli.... W niedziele na Paprach założyłem inne asicsy trabuco ..bardziej trailowe z sztywniejszą podeszwą .... powracając niejako do śródstopia i to był pierwszy bieg od dłuższego czasu bez bólu... śródstopie najlepszym ortopedą ?![]() praca, praca, praca |
||||||||||||
|
||||||||||||
| Autor | RE: klinika doliniarska | |||||||||||
|
~glowraf Użytkownik
|
|
|||||||||||
|
Miras, współczuję, kuruj się chopie. A co do Bosonogiego Teda i całego tego szału "bosego biegania", tych wszystkich Vibram Five Fingers etc., cóż... z racji mojej powracającej kontuzji kolana, o której gdzieś tam pisałem nawet i tego, że kiedy biegłem boso, ból zanikał, postanowiłem sam na sobie sprawdzić czy to całe bose bieganie, czy też może bardziej "jakby bose bieganie" rzeczywiście ma sens, czy coś daje. nie mam serca męczyć nikogo opisem szczegółowym, powiem tyle: biegałem boso (raz rano 2 km po chodnikach przy temp. 0 stopni, raz po południu ponad 4 km) biegałem dużo w butach, które nijak biegowych nie przypominają, mają podeszwę o grubości może 4 mm (ostatnio zrobiłem w nich 26 km, zaliczając hołdy), w zasadzie w nich biegam najczęściej wnioski jakie mi się nasuwają bieganie boso, albo w takich butach, w jakich biegałem ja wymusza trochę inną, podobno prawidłową technikę biegu. nie da się, biegnąc boso, lądować na pięcie (albo inaczej, da się, ale niezbyt długo) a to właśnie lądowanie na pięcie powoduje największe obciążenie tak dla kolan, jak i dla kręgosłupa jedyny sposób, w jaki dało się biegać, to lądować na śródstopiu, a dokładniej rzecz biorąc, na tej poduszce, która znajduje się zaraz za palcami stopy (wybaczcie lajkonikowi medycznemu ignorancję). co więcej, takie bieganie w sposób naturalny wymusza skrócenie kroku, bo im dłuższe kroki, tym częściej ląduje się na pięcie co do butów do biegania, przyjrzałem się im trochę bardziej krytycznie, i rzeczywiście, ich budowa może nie wymusza, ale sprzyja lądowaniu na pięcie (wyposażonej na ogół w jakieś tam systemy) i przetaczaniu się z pięty na palce (czyli dokładnie odwrotnie niż w bieganiu boso) bieganie boso czy też jak boso wcale nie jest panaceum, które może cudownie uleczyć wszystkie kontuzje bo podczas owych 26 km pod ich koniec, kolano znowu się odezwało, chociaż tym razem duuuuuuużo lżej a tak poza wszystkim, za bajtla latało się w chińskich trampkach, grało w nich w balę i jakoś nikt na brak poduszek żelowych nie narzekał ![]() podsumowując nie wiem, czy bieganie boso jest lekiem na wszelkie kontuzje, na pewno za to uczy prawidłowej techniki biegu, co samo w sobie już dużo daje |
||||||||||||
|
||||||||||||
| Autor | RE: klinika doliniarska | |||||||||||
|
^kula Administrator
![]() |
|
|||||||||||
|
nienawidzę się rozciągać i praktycznie tego nie robię - zawsze można niemoc przegwałcić siłą lub techniką . w pewnych sportach warto coś tam rozgrzać bo wtedy łatwiej . -przed długim bieganiem nigdy tego nie robię bo można to wykonać na pierwszych kilometrach -krótkich odcinków staram się nie biegać dlatego nie muszę się rozgrzewać ale to takie tam moje przemyślenia Sztuka treningu - to radość ze zmęczenia |
||||||||||||
|
||||||||||||
| Autor | RE: klinika doliniarska | |||||||||||
|
^pikkot Administrator
|
|
|||||||||||
| Właśnie cały problem polega na tym, że na tyle fajnie się z wami gada, że nie chce się człowiekowi rozciągać. | ||||||||||||
|
||||||||||||
| Autor | RE: klinika doliniarska | |||||||||||
|
~Pawel II Yazomb Użytkownik
|
|
|||||||||||
|
Od stycznia biegam w nieco zjechanych butach. Od mniej więcej lipca-sierpnia przyzwyczaiłem się do tego. Organizm się wzmocnił i wszystkie dolegliwości minęły bezpowrotnie i nadal biegam w twardszych butach. Od października zacząłem stosować rozciąganie po bieganiu i ćwiczenia siłowe po treningu. Trzeba się wzmocnić i porozciągać. 31/12/2011 - 3647 km 28/04/2012 - 1614 km |
||||||||||||
|
||||||||||||
| Autor | RE: klinika doliniarska | |||||||||||
|
^mirasvitas Administrator
![]() |
|
|||||||||||
|
Wszyscy wiemy ze rozgrzewka jest podstawowym elementem właściwego treningu a jednak nie stosujemy tego, może nie trzeba patrzeć na innych tylko tę rozgrzewkę robić np od 9.00 do 9,15 na trawniku przy parkingu, każdy będzie się mógł dołączyć a kto nie byłby zainteresowany może pociskać pierdoły na parkingu w oczekiwaniu na spóźnialskich. Czasem gdy rozgrzewka jest prowadzona np przez Bohdana jest mi normalnie wstyd że ktoś się produkuje z zdecydowana większość ma to gdzieś i na dodatek skutecznie przeszkadza. Wydaje mi się że Bohdan tez ma już dość produkowania się bo ostatnia rozgrzewkę z jego obecnością prowadziliśmy.... sami. Dlatego rozgrzewka na parkingu byłaby idealnym rozwiązaniem, Nie zainteresowani sobie gadają , zainteresowani rozgrzewają a potem razem wyruszamy na trasę. "Ty mniej gorzołka pij, ty więcej trenuj, ty za granica jedziesz, ciulu ty" Edytowane przez mirasvitas dnia 09-11-2010 19:04 |
||||||||||||
|
||||||||||||
| Autor | RE: klinika doliniarska | |||||||||||
|
^pikkot Administrator
|
|
|||||||||||
|
Szczerze współczuję. Twoja kontuzja zbiegła się w czasie z pierwszym treningiem Karverki na dolinie. Agnieszka pytała czy robimy rozgrzewkę. Nie robimy. Już kiedyś ten temat podnosiłem, ale sam straciłem zapał. Może dlatego, że krótką rozgrzewkę robię w domu i dobiegam na dolinę, nie odczuwam tak bardzo braku rozgrzewki przed wspólnym treningiem. Może jednak spróbujemy wrzucić rozgrzewkę jako stały punkt naszych treningów? |
||||||||||||
|
||||||||||||
| Autor | RE: klinika doliniarska | |||||||||||
|
^mirasvitas Administrator
![]() |
|
|||||||||||
|
Temat spadł nisko, należy go odkurzyć. A odkurzam go bo ...mnie boli, cholernie mnie boli. A że mnie boli więc leżę i czytam o bosonogiej rewolucji. czytam i zastanawiam się ile w tym prawdy ? Zastanawiam się, nie dlaczego mam dyskopatię, bo na to pracowałem wiele lat , ale dlaczego przypadłość ta daje mi w kość w ściśle określonych warunkach, bardzo dokładnie powiązanych z wysiłkiem biegowym. Dotychczas jak " mnie pokręciło" i zwijałem się z bólu potrafiłem znaleźć wytłumaczenie i zawsze było odległe od biegania, wszak przecież wszyscy dobrze wiemy że sport to samo zdrowie. A tym razem od tygodnia mam urlop i prawie nic się nie wysilam, w sobotę pobiegałem w Oświęcimiu i .... w niedziele nie potrafiłem wysiąść z auta ( Kto miał kłopoty z kręgosłupem wie że wysiadanie z samochodu jest jednym z najtrudniejszych zadań gdy boli ! ) Wypoczęty, zrelaksowany- pobiegał 11 km i kicha, ból w dolnej części pleców jest tak mocny że promieniuje do kolan i pod łopatki, przy okazji załączając efekt wymiotny. Nie ma mowy o bieganiu bo ledwo się chodzi, boli jak się siedzi i jak się leży, jedyna rada to naprawić manualnie kręgosłup. Ale to strasznie boli i sporo kosztuje. I co ? do następnego biegu ?? I tak w nieskończoność aż kiedyś usłyszę: nie kupuj już sobie butów, zbieraj pan na opony (do wózka inwalidzkiego). A może uwierzyć że niejaki Bosonogi Ted ma rację ? i dać szansę organizmowi aby sam się bronił przed urazami ? W piątek idę na zabieg a potem gdy już dojdę do siebie muszę coś z tym problemem zrobić, tylko co ![]() "Ty mniej gorzołka pij, ty więcej trenuj, ty za granica jedziesz, ciulu ty" |
||||||||||||
|
||||||||||||
| Autor | RE: klinika doliniarska | |||||||||||
|
~wolfi Użytkownik
|
|
|||||||||||
| A mi się wszystko ładnie pozrastało i powolutku mogę wracać do biegania:) | ||||||||||||
|
||||||||||||
| Autor | RE: klinika doliniarska | |||||||||||
|
^Andrzej Administrator
|
|
|||||||||||
Dzięki za info, zapisałem się na badanie stóp, na które od dawna polowałem. Zostały jeszcze tylko 3 wolne terminy. |
||||||||||||
|
||||||||||||
| Autor | RE: klinika doliniarska | |||||||||||
|
^mirasvitas Administrator
![]() |
|
|||||||||||
|
Aleksandra podsyła : http://www.asics.pl/running/tech_tours/ "Ty mniej gorzołka pij, ty więcej trenuj, ty za granica jedziesz, ciulu ty" Edytowane przez mirasvitas dnia 24-08-2010 15:30 |
||||||||||||
|
||||||||||||
| Autor | RE: klinika doliniarska | |||||||||||
|
~wolfi Użytkownik
|
|
|||||||||||
| Orientuje się ktoś, gdzie w okolicy badają stopy na podoskopie i wykonują wkładki do biegania? | ||||||||||||
|
||||||||||||
| Autor | RE: klinika doliniarska | |||||||||||
|
^dugi Administrator
|
|
|||||||||||
|
Dzięki Elu,trzymam się,trzymam:t:t:t Prawdziwe szczęście nie przychodzi z zewnątrz. Pierwszy,drugi...czy ostatni, wszyscy przekraczają tę samą linię. Keep on running! |
||||||||||||
|
||||||||||||
| Skocz do Forum: |